Zapisz na liście zakupowej
Stwórz nową listę zakupową

Sztuczne perły w luksusowej biżuterii? Tak!

2021-08-23
Sztuczne perły w luksusowej biżuterii? Tak!

Czy te perły są prawdziwe? – pytacie, zapewne zastanawiając się nad wartością kupowanej biżuterii. A przecież w dobie odpowiedzialności konsumenckiej powinnyśmy raczej pytać: czy naturalne perły są w ogóle eko?

Założenie, że perły naturalne są w jakiś sposób “lepsze” od tych wyprodukowanych przez człowieka, jest błędne. Powiem więcej – współcześnie to właśnie naturalne perły są obciachem! No dobra, nie wszystkie. Istnieją też etyczne hodowle. Ale po kolei...

Czy z perłami można przesadzić? W looku all white chyba nie! Perły używane przez Chanel to nieregularne perły hodowlane oraz perły akrylowe. Fot. Alexandra Lapp

Ten magiczny połysk

Ich charakterystyczny połysk rozbudzał wyobraźnię jubilerów od wieków. W starożytnym Rzymie symbolizowały młodość oraz płodność, europejskie monarchinie nosiły je jako symbol statusu, a współcześnie nie potrafimy sobie wyobrazić klasycznej elegancji Coco Chanel bez sznura śnieżnobiałych pereł.

Ale jak w ogóle powstają perły? Kiedy do muszli małża lub ostrygi wpada ciało obce, na przykład ziarenko piasku, mięczak chce się bronić i zaczyna otaczać je masą perłową. Jest to organiczna i stosunkowo miękka substancja, a jej zaokrąglony kształt chroni stworzenie przed zranieniem. Proces ten w naturze zdarza się rzadko i trwa wiele, wiele lat, dlatego też całkowicie naturalne perły są niezwykle drogie.

Jedna z najsłynniejszych scen popkultury – morderstwo Wayne'ów i rozsypujące się po chodniku perły Marthy. Nic lepiej nie symbolizowało upadku władzy Wayne'ów, niż sięgający bruku naszyjnik z pereł, ponieważ te krągłe kamienie o tajemniczym blasku pozyskiwano kiedyś za gigantyczne pieniądze. To jednak przeszłość. Dzisiaj wiemy, że poławianie pereł naturalnych szkodzi środowisku. Odpowiedzialne fashionistki wybierają sztuczne perły ;)

Perły hodowlane, czyli jakie?

Chińczycy już w XIII w. wpadli na pomysł, żeby samodzielnie umieszczać w muszli ziarenka piasku i tym sposobem rozpoczęli hodowlę pereł. Najważniejsze innowacje i patenty należą jednak do Japończyka, Kokichi Mikimoto, który poświęcił życie na poszukiwanie metody hodowania idealnie okrągłych i pełnych blasku pereł w wodach słonych. Do dzisiaj Mikimoto Pearl Company jest jednym z najsłynniejszych producentów pereł hodowlanych w morzu lub oceanie.

Dla współczesnych fashionistek z całego świata ważniejsze od snobizmu związanego z ceną jest to, czy perły zostały pozyskane etycznie. Z jednej strony, mięczaki nie posiadają układu nerwowego, dlatego uznaje się, że proces ten nie powoduje cierpienia. Z drugiej – niektórzy hodowcy (szczególnie w Chinach, gdzie powstaje ok. 90% pereł hodowlanych) w pogoni za zyskiem naruszają lokalne ekosystemy, dlatego warto podczas zakupów zainteresować się pochodzeniem klejnotu.

Nieskrywana kobiecość, szczypta lat 70-tych i nieregularne perełki słodkowodne z etycznej hodowli... Bo Brazylijki wiedzą, jak to robić! Naszyjnik z lilią od Moniki di Creddo.

Hodowlane perły słodkowodne są wykorzystywane przez największe brandy biżuterii luksusowej, jak Chanel, Verdura czy Tiffany. A wśród naszych projektantów: Anne Hultquist, Giampiero Alcozera, Emilię Kipper. To perły pochodzące wyłącznie z etycznych hodowli! Ich jedyną wadą jest nieco wyższa cena.

Romantyczne ważki z Kopenhagi ozdobione mikroperełkami Swarovskiego to przede wszystkim biżuteria dla wrażliwych dusz... Wrażliwych również na los środowiska. W Danii pewne standardy dbania o naturę są normą!

Sztuczne? Świetnie!

Na szczęście czasy, kiedy sztuczne perły kojarzyły się z obciachem, przeminęły. Nie kupujemy już biżuterii rodowej, a raczej akcesoria do noszenia na co dzień. Stąd rosnąca popularność pereł stworzonych przez człowieka.

Największe brandy wykorzystują w swoich projektach sztuczne perły np. z żywicy (Gucci), szkła (Marc Jacobs) lub akrylu (Dolce&Gabbana). To te same marki, które zrezygnowały z naturalnych futer i stawiają na lokalną produkcję. Dzięki współczesnym technologiom sztuczne perły zachowują trwałość i magiczny blask oryginału, a jednocześnie nie pozostawiają miejsca na wątpliwości co do źródła.

Wodospad łańcuszków zakończonych koralami ze szkła weneckiego, delikatnymi liliami i różnorodnymi kuleczkami z masy perłowej. Monica di Creddo starannie dobiera ozdoby, aby uzyskać pożądany efekt, dlatego w kolekcji inspirowanej stylem vintage postawiła na większe, idealnie gładkie korale z masy perłowej, zamiast nieregularnych pereł słodkowodnych.

Jest też droga pośrednia. Beatriz Chadour-Sampson, historyczka z Victoria and Albert Museum w Londynie, twierdzi, że masy perłowej zaczęto używać do produkcji biżuterii nawet 100 tys. lat temu. W kolekcji Donna Monica di Creddo wykorzystała idealnie kuliste perły właśnie z masy perłowej, czyli tzw. shell pearls. Są one formowane ręcznie przez ludzi – bez udziału mięczaków. Dzięki temu występują w różnych rozmiarach i kolorach, a ich produkcja nie narusza naturalnych ekosystemów.

Tę samą technologię wykorzystuje również Swarovski, tyle że masą perłową pokrywany jest w tym przypadku kryształ. Dzięki temu perły Swarovskiego wyprzedzają większość producentów pod względem zarówno połysku, jak i jakości. Są odporne na wilgoć, tarcie, a nawet perfumy! Pojawiają się np. w biżuterii Marka Wójcickiego.

Jedno z ich przezwisk to "perły barokowe"! Projektantka z Brazylii, Emilia Kipper, stawia na perły slodkowodne z etycznych hodowli, ponieważ posiadają ten unikatowy design, który w swoich projektach osiąga jedynie Matka Natura.

Sztuczne perły jako odpowiedzialny wybór

Nie warto przy zakupie naszyjnika kierować się przestarzałymi uprzedzeniami – że sztuczne perły przynoszą pecha, lub że wyglądają tanio i kiczowato. Sztuczne perły lub perły z ekologicznych hodowli to dzisiaj po prostu odpowiedzialny wybór, tak samo jak sztuczne futro czy kolacja bez mięsa. Sztuczne perły to również większa wolność wyboru i ekspresji! Małe, duże, białe, różowe lub czarne – wybieraj do woli, aż znajdziesz taką, która Cię zachwyci niczym portrety spod pędzla Vermeera.

A jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości, to kupuj w małych butikach, gdzie sprzedawcy znają pochodzenie produktów, a rzemieślnicy starają się tworzyć piękne rzeczy lokalnie i sprawdzając dostawców.

PS: Na przykład w Kate&Kate...

Risercz w kwestii pereł przeprowadziła Natalia Aleksandra Komarow. Pisarka, artystka i miłośniczka wszystkich rzeczy pięknych. Nosi biżuterię z mocnymi motywami – czaszki, gwoździe, krzyże. Największe marzenie? Żeby świat stał się lepszym miejscem. 

Pokaż więcej wpisów z Sierpień 2021

Biżuteria, o której pisałyśmy w artykule

Bransoletka na łańcuszku z zawieszką ważką i perłą. OGRODY TIVOLI
ANJA DIGE

Bransoletka na łańcuszku z zawieszką ważką i perłą

OGRODY TIVOLI
410,00 zł brutto
Kolczyki wiszące. ALPEJSKIE ŁĄKI
ANJA DIGE

Kolczyki wiszące

ALPEJSKIE ŁĄKI
340,00 zł brutto
Długi sznur naturalnych pereł. BELO HORIZONTE
MONICA DI CREDDO

Długi sznur naturalnych pereł

BELO HORIZONTE
1 350,00 zł brutto
Turkusowa bransoletka z monetką. KARAIBSKI TURKUS
EMILIA KIPPER

Turkusowa bransoletka z monetką

KARAIBSKI TURKUS
170,00 zł brutto
pixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixel