W LINII KOLORU

W LINII KOLORU
Siedzisz w kawiarni przy rozgrzewającej herbacie z imbirem, cytryną i miodem. Patrzysz przez zaparowaną szybę na ulicę. Jakbyś próbowała wyczytać z mgły, co przyniosą kolejne miesiące. Masz na sobie biżuterię, która jest niczym naturalne przedłużenie Twojego stylu. Nie odcina się. Nie kontrastuje. Tylko dopełnia. Subtelnie zdradza Twoją siłę. Jesteś spokojna, ale czujna. Jak przyczajona tygrysica czekająca na nowe wrażenia.







