Lato po meksykańsku, czyli o symbolach w kolekcji „El Mexico!”

2021-05-20
Lato po meksykańsku, czyli o symbolach w kolekcji „El Mexico!”

Paradoksalnie, to w czasie pandemii Nico – mój ukochany projektant i rzemieślnik z Katanii – zaczął się rozglądać po świecie. Wcześniej nie czuł żadnej potrzeby ruszać się poza Sycylię. Czerpał wystarczająco inspiracji z lokalnej architektury i krajobrazów. Nagle jednak, wiosną 2020 roku, poruszyło go, jak wiele nas, ludzi, łączy, nawet kiedy pochodzimy z różnych kultur i dalekich zakątków świata.

Nasza Natalia dostała od projektanta specjalnie wykonaną parę z Las Catrinas. Uwielbia je nosić do prostych outfitów i rozpuszczonych włosów, na których mogą się ułożyć.

Na pierwszy ogień poszedł Meksyk. Kraina wielkiej cywilizacji Azteków, pełnej smaków i kolorów kuchni oraz radosnego Dia de Muertos. Nico pomyślał, że Sycylia i Meksyk mają sporo wspólnego. Żywe barwy, kawał historii, katolicki folklor i – oczywiście! – pyszne jedzenie. Mógł spokojnie pozostać wierny swojej estetyce, a jednocześnie oddać hołd bogatej kulturze zza oceanu.
W ten sposób zrodziła się kolekcja El Mexico! A poniżej kilka słów o obecnych w niej symbolach.

Kościotrupka – La Catrina

To jedno z najstarszych zachowanych przedstawień La Catriny autorstwa Jose Guadalupe Posady. Doczekała się setek, a nawet tysięcy interpretacji, dzięki czemu jest dzisiaj jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Meksyku! Nie mogło jej zabraknąć w kolekcji Nico.

Elegancka i kolorowa, ale... martwa. Przedstawienia kościotrupki w pięknej sukni znamy ze sztuki, filmów, fotografii i designu. Kim była La Catrina?

Jej pierwsza wersja była niewielką rzeźbą i nazywała się La Calavera Garbancera, czyli Kościotrupka Sprzedająca Ciecierzycę. Popularność zyskała w okresie burzliwych dla Meksyku rządów Benito Juareza w latach 60-tych XIX wieku. Wtedy to klasa średnia zaczęła otwarcie zabierać głos przeciwko elitom, a magazyny satyryczne stworzyły figurę pławiącej się w luksusach kościotrupki ubranej w suknię balową jako symbolu próżności i hipokryzji elit. Tymczasem „catrín” było słowem slangowym, oznaczającym eleganckiego i dbającego o ubiór mężczyznę – takiego meksykańskiego dandysa. Stąd obecne imię, czyli La Catrina.

Dzisiejszą sławę zawdzięcza jednak Diego Riverze, który przedstawił La Catrinę na okazałym fresku wraz z jej twórcą, Guadalupe Posadą, oraz małym autoportretem malarza z Fridą. Ach, no i oczywiście oscarowemu filmowi „Coco”!

Frida – ikona buntowniczek

Wybitna artystka i mocna osobowość. Kocham takie kobiety! Tutaj – "Autoportret z naszyjnikiem z cierni i kolibrem".

Intensywne spojrzenie w oprawie z mocno podkreślonych brwi, kolorowe suknie, bezkompromisowe podejście do życia. Taka była Frida Kahlo. Nico namalował jej podobiznę z podpisem „Viva la Vida!” – „Niech żyje życie!” – na lekkich, drewnianych tamburynach. To esencja tego, co nazywam „małymi dziełami sztuki”, bo każda para jest niepowtarzalna.

Właśnie ze względu na takie przykłądy dialogu pomiędzy designem i sztuką nazywam się kuratorką mojego butiku. Biżuteria Nico to prawdziwe mały dzieła sztuki, ręcznie malowane, stworzone z prawdziwej pasji, z potrzeby serca.

To, co mi najbardziej imponuje we Fridzie, to jej umiejętność przekuwania słabości w sukces. Unieruchomiona w wyniku wypadku? Ale działały jej ręce, więc miała czas na namalowanie znanych na całym świecie autoportretów. W trudnych chwilach zawsze warto zwrócić się do Fridy po inspirację... Jak jedna droga się zamyka, to poszukać nowej i wyważyć drzwi!

PS: Haczyki wykonane są ze srebra, dzięki czemu są bezpieczne także dla pań o wrażliwej skórze.

Gorejące serca

Gorejące serce Jezusa, wizja św. Małgorzaty Alacoque, przez wieki była interpretowana przez wiele kultur na całym świecie. Dlatego też Nico lubi sięgać po ten uniwersalny symbol sakralny.

To niesamowite, jak wiele było w historii wielkich proroczyń, szamanek, wróżbitek, poetek... Poczynając od Pytii, aż po św. Małgorzatę Alacoque, której wielokrotnie ukazywał się Jezus z widocznym sercem, z którego wystrzeliwują promienie miłości. Obraz ten zyskał na popularności w baroku i dzisiaj widnieje na wielu uliczkach starych miast – zarówno w Meksyku, jak i na Sycylii.

Kult Serca Jezusowego rozprzestrzenił się w Meksyku, zanim nawet został oficjalnie uznany przez papieża. Powyżej przykład obrazu z XVIII wieku, którego autorem jest Andrés López.

Nico projektuje gorejące serca w wersji mocno kolorowej, zdobionej w stylu kamp i folkowym. Religia katolicka i jej symbolika są mu bardzo bliskie, jest wierny sycylijskim tradycjom i podchodzi z szacunkiem do sacrum. Jednocześnie chciałby, żeby w naszych codziennych życiach było też więcej duchowości, więcej zadumy nad historią, więcej szczerej ekspresji. To wszystko łączy w sobie symbolika kolczyków z gorejącym sercem!

Również wiosną 2020 roku do pracy u Nico zgłosił się jego syn. Enrico nie tylko pomaga tacie w prowadzeniu biznesu, ale również wystąpił w sesji promocyjnej kolekcji.

To biżuteria dla osób, które nie boją się wyróżniać! Noś z kolorowymi sukienkami, z białym t-shirtem i dżinsami, ze słomkowymi kapeluszami. I wspieraj wyjątkowych rzemieślników!

xoxo, Kate
Pokaż więcej wpisów z Maj 2021
La Catrina. Asymetryczne kolczyki w stylu meksykańskim
NICO DESIGN (Sycylia)
Asymetryczne kolczyki w stylu meksykańskim
La Catrina
870,00 zł
SYCYLIJSKIE POMARAŃCZE. Kolczyki serca z kwiatami
NICO DESIGN (Sycylia)
Kolczyki serca z kwiatami
SYCYLIJSKIE POMARAŃCZE
750,00 zł
pixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixel