SESTO CONTINENTE

SESTO CONTINENTE
Dla rodziny Cataldo morze nigdy nie wytyczało granicy. Przeciwnie. Było ich oknem na świat. Wszystko zaczęło się w 1920 roku w Torre del Greco – miasteczku nad Zatoką Neapolitańską. Elvido Cataldo, światowy importer i eksporter muszli, zaczął rzeźbić z nich kamee. Trochę dla zabawy, trochę dla ujścia swojego twórczego talentu. Artystycznym bakcylem najbardziej zaraził siódmego syna – Gennaro.
Ten postanowił usankcjonować rodzinną pasję do naturalnych darów morza. Tak narodziło się Sesto Continente. Nazwa to hołd dla błękitnej toni, którą traktują jak własny kontynent – źródło inspiracji, surowców i tożsamości. Wraz z początkiem nowego rozdziału do fascynacji muszlami doszło odkrywanie piękna w koralach, perłach i kamieniach półszlachetnych.
Dziś Sesto Continente prowadzi Roberta – 36-letnia córka Gennaro. Bezwarunkowo kocha morze. I otacza się tylko takimi rzemieślnikami, którzy mają podobnie i nie dziwią się, że czasami rozmawia z muszlami i rozgwiazdami. Z „normalnych” przyjemności wybiera podróże i taniec.
Kolekcje powstają ręcznie, a naturalne materiały zachowują swoją pierwotną strukturę. Zgodnie z przekonaniem, że prawdziwe piękno nie wymaga ulepszania. Ono już istnieje – wystarczy je wydobyć. Z błękitnej toni.




